O mnie

Cześć, nazywam się Krzysiek, jestem pozytywnym tatą

Jestem mężem cudownej żony Madzi i ojcem dwójki chłopaków – sześcioletniego Tymka i czteroletniego Szymka (a już niedługo spodziewam się kolejnego). Bardzo dużo czasu spędzam z dzieciakami i świetnie się przy tym bawię mimo, że nie zawsze jest z górki. Uważam, że bycie ojcem małych dzieci to fantastyczny okres i mimo różnych trudności można do niego podejść bardzo pozytywnie. Każda zabawa może być przyjemna, a każdy problem to okazja to nauki i wyciągnięcia pozytywnych wniosków. Póki co bardzo wiele nauczyłem się o wychowywaniu dzieci, kreatywności i organizowaniu czasu, zarówno z nimi jak i czasu dla siebie. Jeśli jesteście zainteresowani, chętnie wam o tym opowiem w ramach tego bloga!

Jestem ProgramisTatą

Zawodowo jestem programistą i jak to mówią „robię internety” (dla wtajemniczonych .NET). Nie traktuję tego jako zwykła praca ale raczej ogromna życiowa pasja już od najmłodszych lat. Kiedyś ogromną radość sprawiało mi uczestniczenie w różnych wydarzeniach w tej tematyce. Teraz spełniam się jako prelegent co daje mi dodatkowego kopa do działania.

Pasją do programowania zaraził mnie mój własny tata mam nadzieję podać to dalej moim dzieciom. Ale nie chodzi mi konkretnie o kodowanie, tylko zainteresowanie i ciekawość świata.

Teraz programowanie to nie tylko wieczorne pisanie kodu, ale tworzenie projektów z klocków LEGO, Clicsów, kartonu, gałęzi i wszystkiego co mamy pod ręką. A ponieważ tyle czasu spędzamy razem, więc zamiast na bloga technicznego, wrzucamy nasze projekty w postaci zdjęć na Instagrama. Uważam, że dzieci bardzo fajnie się przy tym rozwijają, a tata cały czas czerpie ogromną frajdę z „programowania świata”.

Początkowe lata ojcostwa były jednak bardzo trudne…

… ciągle nie mogłem się przyzwyczaić, że już nie mam tyle czasu co kiedyś na rozwijanie swoich pasji. Do obowiązków doszło przecież wstawanie do dzieci, zabawa, marudzenie, bicie, złe nawyki, krzyki… i sami pewnie wiecie najlepiej co jeszcze. Jednak coś wewnątrz, mówiło mi, że to wszystko da się jakoś zrozumieć, że to przecież logiczne, tak jak logiczne są komputery. Szukałem wiedzy w książkach i trafiłem na „Pozytywną dyscyplinę”. Uważam, że ta pełna szacunku i jednocześnie stanowczości metoda wychowywania dzieci mocno wpłynęła na mnie jako tatuśka.  Wydaje mi się, że dzięki niech lepiej udaje mi się rozumieć potrzeby dzieci, ale też wyznaczać granice, skupiać się na długofalowych skutkach, ale co równie ważne – wyluzować (jako przecież mocno sfrustrowany rodzic) i pozwolić poczuć naturalne konsekwencje.

Teraz mimo obowiązków mam czas na wszystko

Mimo wszystko nie zrezygnowałem z produktywności. Z czasem nabrałem trochę ojcowskiej wprawy i mimo, że wciąż jestem ojcem małych dzieci, udaje mi się znaleźć czas na wszystko czym tak naprawdę mi zależy:

  • Bez problemów łączę pracę z życiem rodzinnym
  • Wciąż jeżdżę na konferencje IT, również jako prelegent
  • Po pracy prowadzę bloga technicznego i tworzę własne projekty oraz kursy online
  • Aktywnie udzielam się w społecznościach ojców
  • Rozwijam się jako edukator pozytywnej dyscypliny
  • Uprawiam sport (street workout)
  • Znajduję czas na dobrą grę (Wiedźmin rulez!), Dragon Balla, książkę i film

Oczywiście ciężko byłoby to zrobić bez wsparcia ze strony drugiej połówki i organizacji czasu, ale o tym wszystkim postaram się opowiedzieć na tym blogu.

Jak skorzystasz?

Najprostszy sposób: zapisz się na newsletter. Obiecuję nie spamować zbyt często (raz w miesiącu) z podsumowaniem ostatnich artykułów. A na dobry początek dostaniesz listę gotowych rodzicielskich rad do wykorzystania od zaraz.

Dzięki, za dotarcie, aż do tego momentu. Pozytywnego dnia !